Copyright 2015 Tomasz Wyrwas. All rights reserved

Dhobi Ghat

Opublikowano: poniedziałek, 23 styczeń 2012

Jedną z największych atrakcji Bombaju są bez wątpienia największe na świecie pralnie pod gołym niebem zwane Dhobi Ghat. Nazwa Dhobi pochodzi od kasty specjalizującej się w praniu odzieży. Opłaty mają oczywiście są niższe niż w pralniach chemicznych, więc korzystają z nich nie tylko hotele i szpitale, ale również gospodarstwa domowe.

Podobno dziennie około 10 tys. praczy jest w stanie wyprać do miliona różnych rzeczy. Praca jest w systemie zmianowym, a zmiany zaczynają się o 4, 16 i o północy. Wszystko suszy się na sznurkach mających 50 tys. metrów.

Większość turystów zadawala się widokiem z wiaduktu przy stacji Mahalaxmi. My musieliśmy zobaczyć to od środka. Przy wejściu zostaliśmy zaczepieni przez miejscowego chłopaka, który przedstawił nam propozycję oprowadzenia po pralni. Cennik wyrecytował nam bardzo szybko - 100 za osobę i tyle samo za foto i video. Wzięliśmy cały pakiet za 400 rupii. Obejrzeliśmy cały proces prania, od znakowania rzeczy specjalną niezmywalną czarną farbą (bardzo rzadko zdarza się zagubienie rzeczy), przez stanowiska z kamiennymi płytami na których Dhabi tłukli mokrymi koszulami o betonowe płyty, odwirowanie wody, a skończywszy na prasowaniu. W ramach oszczędności na energii elektrycznej większość rzeczy prasowana jest żelazkami, w których nad "stopą" umieszczono jest małe palenisko na węgiel drzewny, co umożliwia umieszczenie w nim kawałków żaru.

 

Miłośnicy Bollywood mogą obejrzeć dramat z 2011 roku pt. Dhabi Ghat, w którym jednym z głównych bohaterów jest miejscowy pracz, a cała akcja rozgrywa się w Mumbaju.

Odsłony: 1695