Copyright 2015 Tomasz Wyrwas. All rights reserved

Maiko

Opublikowano: czwartek, 03 styczeń 2013

IMG 4955Dla przeciętnego Europejczyka każda kobieta ubrana w kimono to gejsza. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana i możemy spotkać szereg innych określeń dla dziewczyny o nienagannych manierach ubranej w tradycyjny japoński strój.

W zależności od miejsca spotkania możemy podziwiać Gejszę, Geiko lub Geigi. Termin Gejsza obowiązuje w Tokio i okolicach i składa się z wyrazu gei (sztuka) i sha (osoba). W Kioto używamy określenia Geiko, czyli gei (sztuka) i ko (kobieta), a w okolicach Fukuoki Geigi, gdzie końcówka znaczy dziewczynę zabawiającą kogoś muzyką lub tańcem.

IMG 4963b

Będąc w Kioto trzeba koniecznie zobaczyć Geiko lub chociaż Maiko. No i mamy kolejne określenie. Tym razem będzie łatwiej. Zanim dziewczyna zostanie Geiko musi nauczyć się jak dobrze zabawiać gości (trochę seksistowsko to zabrzmiało). Musi być dobrą tancerką, potrafić olśnić śpiewem i grą na trzystrunowej gitarze samisen, bębenku lub flecie. Uczy się także dobrych manier, poznaje literaturę i poezję, o ikebanie i kaligrafii już nawet nie miałem zamiaru wspominać. Podsumowując - potrafi zawrócić w głowie każdemu znawcy tradycyjnej sztuki japońskiej.

IMG 4955

Maiko zostają dziewczęta pomiędzy 15 a 21 rokiem życia. Podczas sześcioletniego bycia maiko dziewczyna przechodzi kilka etapów kształcenia się, a stopień zaawansowania we wspominanych już sztukach tajemnych widać w sposobie ubierania się, makijażu czy fryzurze (mniejsza liczba ozdób we włosach i kanzashi, kimono z mniejszą liczbą wzorów znajdujących się coraz niżej, a także przewaga koloru białego nad czerwonym na kołnierzyku (eri)).

Podczas naszego pobytu w Kioto odwiedziliśmy Gion – dzielnicę zamieszkałą przez gejsze, ale nie dane nam było spotkać żadnej z nich. Spotkaliśmy tylko Maiko i to w innym dniu, w centrum miasta w jednym ze sklepów, gdzie dla samych miejscowych była dużą atrakcją.

IMG 4557

W ostatni dzień po paradzie Gion Matsuri uczestniczyliśmy w pokazie Maiko w Muzeum Tradycyjnego Rękodzieła. 30 minutowa sesja warta jest zobaczenia, tym bardziej, że nie trzeba za nią płacić i jest kilka chwil na zrobienie pamiątkowej fotki.

Odsłony: 1240