Kyoto Gion Matsuri ostania noc
- Kategoria: Kyoto
Wróciliśmy z Nary, kąpiel i wieczorne atrakcje na mieście. Jutro najważniejszy dzień w Kyoto, główna parada festiwalu.
Wróciliśmy z Nary, kąpiel i wieczorne atrakcje na mieście. Jutro najważniejszy dzień w Kyoto, główna parada festiwalu.
Po całym dniu jazdy na rowerze w słońcu czuliśmy się padnięci, i tak naprawdę bardzo musieliśmy się zmobilizować do wyjścia z Hostelu. Po dojściu do pierwszej platformy nie żałowaliśmy naszej decyzji i daliśmy ponieść się tłumowi mieszkańców pomiędzy uliczkami centrum miasta.
Zapowiadał się upalny dzień i postanowiliśmy wypożyczyć rowery. Kyoto to dość duże miasto z 1,3 miliona mieszkańców, więc na piechotę raczej wszystkiego się nie zobaczy. Rowery w atrakcyjnej cenie 500 jenów (ok. 18 pln) oferuje nasz hostel.
W środę postanowiliśmy wyjechać poza Kyoto. JRPass wykupiony więc, Shinkansenem ruszyliśmy na zachód. Skusiła nas Hiroshima (wiadomo dlaczego, każdy wie co tu się wydarzyło 66 lat temu) oraz wyspa Miyajima, gdzie znajduje się trzeci z najbardziej malowniczych widoków Japonii (dwa pierwsze to widok mierzei Amanohashidate i zatoki Matsushima - nie mamy tego w planach).
Obudziliśmy się o 5 i chyba tak troszkę za wcześnie. Ja miałem swój obowiązek napisania kilku słów na bloga, a Księżniczka jeszcze dosypiała w międzyczasie. Po 9 kazałem już wstawać, bo jak można spać, gdy Kyoto wzywa. Plan zakładał udanie się do dzielnicy Gion, leżącej na wschód od naszego hostelu.
No to pięknie zaczął się dzień. Wyjazd o 4 rano i od razu news dnia, znów trzęsienie w Japonii. Epicentrum 400 km od Tokio, ale podobno zakołysało wieżowcami. Kyoto leży dalej, więc 1000 km powinno być bezpieczną odległością. Wymyśliliśmy sobie wakacje…
Wypad czerwcowy do stolicy Niemiec.

Ostatni dzień w Jerozolimie nie będzie przeze mnie mile wspominany. Nie dość że pogoda nie sprzyjała wędrówce, to dopadło mnie jakieś choróbsko.
Poszliśmy na Stare Miasto zrobić ostatnie zakupy. Po drodze mijaliśmy blokady policyjne. W poprzedni piątek policja obstawiała Stare Miasto, ale nie na taką skalę. Wydarzenia w sąsiednim Egipcie nie wpływają korzystnie na nastroje wśród muzułmanów zamieszkujących Erec Izrael i dlatego postawiono w stan gotowości znaczne siły policyjno-wojskowe. Na piątkową modlitwę na Wzgórze Świątynne wpuszczani byli tylko mężczyźni powyżej 50 roku życia. Ja nie miałem problemu, bo jednak wyglądałem na turystę i bez problemów nas przepuszczano. Gdyby nie moje złe samopoczucie, pewnie jakieś zdjęcia bym zrobił, a tak to niestety....