Operacja Mumbai 2012
- Kategoria: Mumbai
Znowu jedziecie do Indii? Taka mniej więcej była reakcja, kiedy nasz sposób na spędzenie ferii 2012 został upubliczniony.
Znowu jedziecie do Indii? Taka mniej więcej była reakcja, kiedy nasz sposób na spędzenie ferii 2012 został upubliczniony.
Wiadomo, człowiek musi sobie od czasu do czasu polatać (jak to stwierdził Maklakiewicz w Wniebowziętych) i musi poobserwować świat z góry. My najpierw udaliśmy się do zachodniej części Shinjuku, aby po wjechaniu na 45 piętro Biura Zarządu Miejskiego Tokio obejrzeć panoramę metropolii.
Kończąc nasze zwiedzanie tego dnia postanowiliśmy zobaczyć cmentarz Yanaka, znajdujący się przy Nippori Station. Cmentarz był częścią buddyjskiej świątyni Tennō-ji.
Po południu postanowiliśmy pojechać na Takeshita Street, znajdującą się przy Harajuku Station.
Po spotkaniu z judokami pojechaliśmy na Shibuya, gdzie znajduje się jedno z najbardziej ruchliwych skrzyżowań na świecie. Wcześniej już tutaj byliśmy, ale w deszczu i wczesną porą nie było dużo przechodniów. Teraz też rekord nie padł, ale od biedy może być.
Pierwszą atrakcją tego dnia miał być hyper-roller-coaster znajdujący się w Tokyo Dome City Attractions (czyli takie większe wesołe miasteczko w środku metropolii).
Oprócz nowości wyjazdowych, jaką była wczesna pora naszego wyjścia z hostelu (5 rano) oraz podróży metrem, to reszta po staremu. To co robimy w porannych godzinach nam nie wychodzi.
Pogoda licha. W telepatrzydle zobaczyliśmy, że idzie jakiś tajfun na Japonię. Jutro powinno już się rozpogodzić, wicherek przemieszcza się już w stronę Pacyfiku.
Główny festiwal już za nami. Było świetnie i nawet pogoda nam nie przeszkadzała. Podali 35,7 stopnia więc gorąco.